Kredyt we frankach pozew zbiorowy

Kiedy Polacy zaciągali kredyty we frankach szwajcarskich około 7 lat temu, każdy scenariusz wydawał się możliwy, ale mało kto spodziewał się, iż waluta ta przestanie być stabilna. Jednak załamanie światowych rynków finansowych osłabiło euro i dolara, a to wpłynęło na gwałtowny wzrost kursu franka szwajcarskiego. Sytuacja ta dotknęła kredytobiorców nie tylko z Polski, ale także z innych państw europejskich, gdzie tanie kredyty we frankach cieszyły się dużą popularnością.

W Polsce kredyty we frankach wzięło ponad 700 tysięcy rodzin, zaś długi w tej walucie osiągnęły ponad 200 mld zł. Kłopoty w spłacie rat kredytów zaczęły się od gwałtownego wzrostu tej waluty. W 2011 roku frank był o 60% droższy w porównaniu do 2009 roku. Sytuacja ta zaskoczyła wiele osób, od kredytobiorców po analityków walutowych. Niezadowoleni z rosnącej wysokości rat klienci banków rozważają złożenie pozwu zbiorowego przeciwko instytucjom, w których zaciągnęli kredyt. Spodziewano się, iż kredyty w tej walucie będą tanieć. Niektórzy eksperci zapowiadali wręcz, że frank miał tracić na wartości. Jednak okazało się to nieprawdą. Kredytobiorcy poczuli się oszukani, ponieważ byli namawiani na kredyty w tej walucie i uważają, iż nie byli informowani o ryzyku.

W Chorwacji i Hiszpanii sądy uznały, iż kredyty we frankach są narzędziem spekulacyjnym, a klienci banków nie byli w wystarczający sposób informowani o ryzyku walutowym. Chorwaci zorganizowali się w stowarzyszenie skupiające 100 tysięcy osób z kredytami w tej walucie i złożyli pozew zbiorowy. Sąd w Zagrzebiu uznał, iż będą oni mogli spłacać kredyty po kursie z dnia, w którym je zaciągali. Nakazał przewalutować kredyty we frankach na lokalną walutę oraz zmniejszyć oprocentowanie. Szacuje się, iż wyrok ten ma kosztować 8 największych banków ponad 3,1 mld dolarów. Warto dodać, iż 75% kredytów w Chorwacji to hipoteki na zakup domów i mieszkań. W Hiszpanii również zapadł wyrok na korzyść kredytobiorców. Na Węgrzech zaś premier Victor Orban zapowiedział, iż za 3-5 lat banki w tym państwie nie będą już mogły udzielać kredytów hipotecznych w zagranicznych walutach. Ponadto zostaną ponownie obniżone przez rząd raty zadłużonych obywateli węgierskich.

Należy spodziewać się, iż w Polsce po złożeniu pozwu zbiorowego raczej nie zapadnie podobny wyrok jak w Chorwacji i Hiszpanii. W Chorwacji kredytów we frankach nie spłaca 30% dłużników, zaś w Polsce zaledwie 3% ogółu społeczeństwa. Dlatego też śmiało można stwierdzić, iż w Polsce nie ma problemu na dużą skalę związanego z kredytami zaciąganymi w walutach obcych. Warto także dodać, iż w Polsce zaciągnięto znacznie mniej kredytów w szwajcarskiej walucie niż na przykład na Węgrzech. Ponadto należy także zwrócić uwagę na fakt, iż zawsze podczas zaciągania kredytu powinno się brać pod uwagę ryzyko walutowe. Niektórzy uważają, iż spłacający kredyt we frankach są niezadowoleni i wysuwają roszczenia, ponieważ liczyli na dobry interes, który nie powiódł się. Pojedyncze procesy wygrane przez kredytobiorców nie powinny zagrozić sytuacji finansowej banków. Jednak gdyby politycy zmienili prawo i wprowadzili odgórną zmianę warunków umów kredytowych, tak jak to się stało na Węgrzech, stanowiłoby to poważny problem dla sektora bankowego. Należy także podkreślić, iż Komisja Nadzoru Finansowego rygorystycznie nadzoruje działalność polskich banków. Zaś banki w Hiszpanii i Chorwacji nie mają takiego nadzoru, stąd tamtejsze sądy miały większe pole do orzeczania na korzyść kredytobiorców. Rozwiązań zastosowanych w Chorwacji, Hiszpanii oraz na Węgrzech nie da się zastosować na polskim gruncie. Warto także zaznaczyć, iż osoby, które wzięły kredyt w tej walucie, 8-10 lat temu zarobiły na różnicy w oprocentowaniu.

Politycy PiS domagają się aktywnej pomocy rządu dla Polaków, którzy zaciągnęli kredyty we frankach szwajcarskich. W związku z tym postanowili wrócić do swojego dawnego projektu ustawy i wysunęli propozycję powiązania franka ze złotówką. Proponują oni, by była możliwość przewalutowania pożyczki bądź skorzystania z korytarza walutowego. Pomysł ten pojawił się już w 2011 roku, kiedy to sytuacja osób spłacających kredyty we frankach była najgorsza przez rosnące w szybkim tempie ceny tej waluty. W propozycji PiS chodzi o powiązanie kredytów we frankach na poziomie kursu z dnia dzisiejszego. Ponadto wszelkie koszty związane z tą operacją miałyby ponieść banki w ramach odpowiedzialności za udzielanie ryzykownych kredytów.

W czerwcu 2013 roku Komisja Nadzoru Finansowego zaostrzyła w tak zwanej rekomendacji S zasady przyznawania kredytów hipotecznych. W związku z tym od stycznia 2014 roku wkład własny przy zakupie nieruchomości na kredyt ma wynieść co najmniej 5%, w 2015 roku – co najmniej 10%, w 2016 roku – 15%, w 2017 roku – 20%. Ponadto wysokość wkładu własnego ma zależeć także od dodatkowego zabezpieczenia kredytu. KNF zapowiada także ograniczenie udzielania kredytów w obcych walutach. Takie kredyty mają być dostępne jedynie dla osób zarabiających w takich walutach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Najnowsze komentarze